Summum Ius Summa Iniuria

Lubelski sąd jakiego nie znacie

O Trudney y Pożyteczney Sztuce Cedzenia Komarów

3 komentarze

 

No i doczekaliśmy się wreszcie reakcji rzecznika dyscyplinarnego.

Żeby nie było, że nic się nie dzieje, że w apelacji bezhołowie, sędzia Wójcik tupnął nogą i zabrał się za sprawę sędzi Z. z Białej Podlaskiej. Wbrew wszelkim zasadom rachunku prawdopodobieństwa, to rzadkie zdarzenie zakończyło się jeszcze rzadszym skutkiem. Słuszny gniew został podzielony przez sąd dyscyplinarny i sędzię Z. usunięto z zawodu. Oczywiście nieprawomocnie, jako że sędzia ma jeszcze prawo do odwołania.

Zastanawiamy się w tym miejscu, czy ktoś przypadkiem nie zaliczył kilku uderzeń z baranka o podłogę. Ze sprawy o konkretne nic, bo dotyczącej prywatnych esemesów dwóch panienek, które biły się o faceta, że tylko kiślu brakowało, zrobiono aferę zakończoną usunięciem z zawodu – a więc karą zarezerwowaną dla najpoważniejszych wykroczeń przeciw prawu.

Jak trzeźwo zauważyła prasa, choć faktów tych jakoś nikt nie powiązał (mimo obecności w tym samym artykule), notorycznie zalana sędzia z Krasnegostawu doczekała się jedynie przeniesienia na inne miejsce sprawowania urzędu. Widocznie sąd dyscyplinarny uważa, że poza Krasnymstawem sklepów monopolowych już nie ma, stąd sędzi nie będzie chciało się jeździć po towar taki kawał. Będzie więc trzeźwa w pracy, o ile po drodze do niej nie wpadnie na piwko.

Tutaj pojawia się nam ciekawe zagadnienie: co gorzej wpływa na autorytet wymiaru sprawiedliwości: sędzia, której prywatnie zdarzy się wysłać świńskiego esemesa, o czym nikt prócz adresata nie będzie zresztą wiedział, czy sędzia, która nawalona jak odrzutowiec, kompromituje wymiar sprawiedliwości na oczach kolegów, pracowników, stron i publiczności?

Przypomnijmy też, że sędzia, który zarządził wykonanie, wykonanej już, kary pozbawienia wolności, też nadal pracuje sobie w zawodzie, bo to wszystko była wina asystenta i nie mówmy więcej o sprawie, bo to krępujące. Stąd też pewne wrażenie dysproporcji wali po oczach,żeby napisać delikatnie.

My jednak nie o tym.

Skoro rzecznik dyscyplinarny czuje się w obowiązku zajmować taką sprawą, chcieliśmy się go zapytać dlaczego, jak do tej, pory włos z głowy nie spadł bohaterom naszych wpisów? Czyżby rzecznik ścigał tylko tych, którzy nie mają znajomości i na pewno się nie odgryzą, jednocześnie trzęsąc portkami przed osobami odpowiednio ustosunkowanymi?

Aby rzecznikowi ułatwić pracę, wymieńmy od ręki kilka osób.

Czy Pan Rzecznik zamierza wszcząć postępowanie w sprawie prezesa SO Krzysztofa Wojtaszka, w związku z daleko idącymi wątpliwościami w kwestii obsadzania etatów referendarskich? Czy doczekamy się postępowania odnośnie obsadzenia poza konkursem (obligatoryjnym!) stanowisk asystentów sędziów? W końcu, jak by nie patrzeć, doszło do złamania wprost ustawy o ustroju sądów powszechnych, a więc zdarzenia o dużym ciężarze gatunkowym.

Chcemy też zapytać, czy godności sędziego nie narusza zachowanie Artura Ozimka, który publicznie kłamał w sprawie naboru twierdząc, iż „nie można zostać asystentem, nie przechodząc procedury konkursowej”? Co więcej, czy takie działanie nie jest dużo bardziej szkodliwe społecznie, niż prywatne esemesy?

Warto zainteresować się też sędzią Pietraszko, kolegą z pracy sędziego Wójcika. Instytucja, którą obecnie kieruje sędzia Pietraszko, wysmażyła śliczny raport potwierdzający, że konkursy jak najbardziej się odbyły, choć nie bardzo wiadomo z kim i kiedy. Kiedy sprawa wydała się w blogu i rozlała po prasie, raport zniknął ze strony szkoły, jakby nigdy nic. Pietraszce udało się też wywołać międzynarodowy skandal, kiedy podpisał umowę o współpracy ze zbrodniczym reżimem, a potem pochwalił się tym radośnie na stronie szkoły.

Włos z głowy nie spadł sędziemu Tchórzewskiemu, byłemu prezesowi Sądu Rejonowego w Lublinie, obecnie awansowanemu do Sądu Okręgowego. Rozumiemy, że organizowanie ustawianych naborów, w których wygrywają dzieci sędziów i zarządzających sądem, w żaden sposób nie kłóci się z etyką sędziowską.

Za nabór nie są także, najwyraźniej odpowiedzialni, ówcześni wiceprezesi, a obecni prezesi obu lubelskich sądów, sędziowie Żuk i Wolski. Oczywiście oni również są kryształowi, bo przecież wcale a wcale nie zatrudniali pracowników na zlecenie, co jest wykroczeniem, a w naszym przypadku hurtowym. Przecież wiadomo, że sędziowie za wykroczenia odpowiadają dyscyplinarnie, więc widocznie nasi prezesi nie są winni ani tego, że zatrudniali ludzi zmuszając ich do licytowania się „kto da mniej”, ani tego, że zwolnili ich nie zważając na przepisy.

Postępowaniem, które narusza zaufanie do urzędu sędziego nie było też pewnie uczestniczenie w głosowaniu dotyczącym żony (sędzia Obłoza) czy córki (sędzia Samulak, kiedy normą jest wyłączanie się. Wspomniany sędzia Obłoza został zresztą wiceprezesem po tym, jak stał się sławny dzięki bratu, który we wspomnianym wyżej konkursie dostał się do sądu. Wtedy to sędzia opowiadał gazecie, że on przecież nie miał pojęcia, że brat wpadł na pomysł zatrudnienia się w konkursie i on pierwsze słyszy właśnie w tej chwili, ale jaka to miła niespodzianka.

Panie Rzeczniku Dyscyplinarny, proszę udowodnić nam wszystkim, że heca z sędzią Z. nie jest tylko pokazówką. Proszę pokazać, że taką samą surowością potrafi się Pan wykazać nie tylko wobec osoby, która dopiero co dostała łańcuch, ale także wobec ludzi, którzy są Pana bliskimi kolegami. Fajnie byłoby wiedzieć, że sprawiedliwość działa wobec wszystkich, a nie tylko tych na początku drogi i bez znajomości.

Wszystkie fakty są łatwe do sprawdzenia, wystarczy spojrzeć pod podawane przez nas linki. Słowo dajemy, że jeżeli nie potwierdzą się nasze zarzuty, zamkniemy ten blog i skasujemy całą zawartość.

Umowa stoi?

Aktualizacja: najmocniej przepraszamy jak najbardziej niewinnego w tej sytuacji rzecznika  SA – czyli wspomnianego sędziego Wójcika, który omyłkowo i z przyzwyczajenia został przez nas pomówiony o bycie rzecznikiem dyscyplinarnym. Errare humanum est, ale jak się popełni taki błąd, nie wypada nic innego, jak przeprosić, co niniejszym czynimy.

Reklamy

Written by myrialejean

2012/05/22 @ 9:55 am

Napisane w Uncategorized

komentarze 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. O trudney, acz pożyteczney sztuce gromadzenia rzetelnych informacyj:
    temat, rzeczywiście, smakowity, ale zanim się parsknie sarkazmem, warto sprawdzić fakty. Wspomniany sędzia Wójcik pełni funkcję rzecznika prasowego w Sądzie Apelacyjnym, stąd udział sędziego w sprawie pani Z. ogranicza się do przekazywania informacji mediom. Postępowania wyjaśniające w sprawach sędziów sądów rejonowych prowadzi zastępca rzecznika dyscyplinarnego i – podpowiem – nie jest nim sędzia sądu apelacyjnego.
    Dziwić też może, w świetle aspiracji Autorów blogu do znajomości wiedzy (około)prawniczej, fakt kwestionowania orzeczeń niezależnych sądów na podstawie strzępów medialnych doniesień i informacji typu „jedna pani drugiej pani…” Zasada swobodnego uznania sędziowskiego w granicach określonych w ustawie jest, zapewne, Państwu znana?
    Z drugiej strony, może to i dziwić nie powinno w kraju, w którym karmieni medialną papką „sędziowie” sprzed telewizorów, ferują wyroki lepsze i sprawiedliwsze od zawodowych orzeczników.

    qwerty

    2012/05/22 at 11:07 am

    • Wychodzi na to, że strzępy medialne, jak zwykle, są niewiarygodne (co zresztą nie dziwi), ale wychodzi także na to, że przewina sędzi była znaczniejsza niż donoszą tzw. media (co już trochę dziwić musi wszak media raczej wyolbrzymiają).

      OttoK

      2012/05/23 at 3:58 pm

    • w środowisku sędziowskim karze się tylko tych którzy nie mają się jak bronić. Bez pleców, bez znajomości, bez układów. Przewinienia wszystkich innych, lepiej ustawionych – choćby nie wiem co zrobili – są tuszowane i zamiatane pod dywan. Rzecznik ściga tylko maluczkich za byle co, grubsza sędziowska ryba może nawet przestępstwa popełniać i nic jej za to nie grozi. Ot taka specyficzna „moralność” tego środowiska….

      sądownik

      2012/05/24 at 2:29 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: