Summum Ius Summa Iniuria

Lubelski sąd jakiego nie znacie

Archive for Luty 2012

Najpotężniejszy z prawników

6 Komentarzy

 

Tym razem nie będzie śmiesznego czy ironicznego wpisu. Będzie poważnie.

Jakiś czas temu zbiegły się dwa wydarzenia.Media doniosły, że były już minister Kwiatkowski został uznany za najbardziej wpływowego prawnika w kraju. Równocześnie pojawiła się inna informacja, wspominająca o tragicznych skutkach rządów jaśnie potężnego – apelacja Alesia Bialackiego, białoruskiego opozycjonisty, została przez tamtejszy sąd odrzucona. Tym samym, utrzymany został w mocy wyrok 4,5 roku (!) kolonii karnej (!!), na który został on skazany. Wyrok został potępiony m.in. przez nasz MSZ oraz przedstawicieli sceny politycznej. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Do tej tragedii nigdy by nie doszło, gdyby nie zaangażowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości pod światłym kierownictwem Krzysztofa Kwiatkowskiego. To bowiem nasze organy dostarczyły białoruskim władzom informacje o zupełnie legalnych kontach organizacji Bialackiego.  Skutek jest taki, że Bialacki jedzie na 4,5 roku do kolonii karnej. Pamiętajmy, że mówimy o Białorusi. Może on więc z kolonii w ogóle nie wyjść. W czasie wykonywania kary reżim z pewnością nie przepuści okazji do tortur. Jeżeli Bialacki w ogóle wyjdzie, to zapewne zakażony żółtaczką czy też inną gruźlicą.

Tymczasem w Polsce, człowieka będącego szefem i twarzą resortu, który zakapował Bialackiego, z dumą wybieramy „najbardziej wpływowym prawnikiem”. Choć biorąc pod uwagę, że jego wpływy sięgnęły aż na Białoruś, to może coś w tym jest?

Wielokrotnie pisaliśmy na tym blogu o głupocie, niekompetencji i świadomym łamaniu prawa jakie ma miejsce w naszym resorcie. Wskazywaliśmy, że dobór kadr według klucza rodzinno – znajomościowego, prowadzi do zatrudniania osób bezmyślnych w stopniu nieprzeciętnym.

Przykładem tego, była wyciągnięta przez nas rok temu afera, dotycząca umów szkoleniowych z torturującą więźniów dyktaturą. Temat przebił się do mediów, gdzie przez tydzień min. Kwiatkowski powtarzał, że było to tylko niewinne niedopatrzenie, że w umowie chodziło o coś innego, niż nam się wszystkim wydaje, a żadnego problemu nie ma. Afera ta była czytelnym sygnałem, że osoby odpowiedzialne w resorcie za sprawy transgraniczne są, delikatnie mówiąc, niekompetentne.

Mimo tego min. Kwiatkowski nie wyciągnął jakichkolwiek wniosków czy też konsekwencji z tej żenującej sytuacji. Krytyka spłynęła jak woda po kaczce, sprawa zeszła z pierwszych stron gazet. Oczywiście nie dokonano jakichkolwiek zmian, które mogłyby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości. Jedynie dokonano okrojenia artykułu, w którym sędzia Pietraszko chwalił się genialną umową z gotującym ludzi żywcem reżimem.

Tymczasem, kilka miesięcy później, ten sam resort zniszczył życie Alesiowi Bialackiemu. Rząd RP, i nie ma w tym żadnej przesady, zdradził człowieka, którego miał wspierać.  Potem oczywiście tłumaczono, że przecież strona białoruska złożyła wniosek fałszywie umotywowany. Szanowny Panie Ministrze, a mieli napisać, że potrzebuje tych danych do zniszczenia opozycjonisty?

Głupota i niekompetencja to niszczycielskie czynniki. Przez cały swój okres urzędowania Krzysztof Kwiatkowski zrobił wiele, aby obecny, chory system zabetonować. Minister wiedział, że w jego resorcie źle się dzieje, bo sygnały o tym docierały nie tylko drogą wewnętrzną. Wystarczyło spojrzeć na pierwsze strony gazet. Mimo tego Krzysztof Kwiatkowski nie zrobił zupełnie nic, wychodząc chyba z założenia, że im bardziej krytykują, tym bardziej trzeba pozostać na kursie.

A teraz my organizujemy fetę na rzecz „najbardziej wpływowego prawnika RP”.  W każdym normalnym kraju taka osoba byłaby na zawsze wyłączona z życia publicznego, zapewne jeszcze postawionoby jej zarzuty prokuratorskie.

Mamy więc dwa pytania. Co najpotężniejszy z prawników Krzysztof Kwiatkowski zamierza zrobić w sprawie uwolnienia  Alesia Bialackiego i zadośćuczynienia mu za zniszczenie życia?

Oraz drugie, do szerszego gremium. Czym różni się zakablowanie białoruskiego opozycjonisty od tego, co zrobił powszechnie potępiany Lesław „Ketman” Maleszka?

 

 

Reklamy

Written by myrialejean

2012/02/07 at 11:07 am

Napisane w Uncategorized