Summum Ius Summa Iniuria

Lubelski sąd jakiego nie znacie

Archive for Maj 2011

Cichy sukces

2 Komentarze

No i stało się. Nadszedł (i minął) epokowy 21 kwietnia 2011 roku. Dzień, który na długo zapamiętamy jako sukces sądownictwa. Niewielki krok dla człowieka ale sus dla ludzkości (tej lubelskiej).

W tym dniu Lublin dołączył do grona takich metropolii jak Włodawa, Chełm czy Biała Podlaska. Wreszcie możemy być dumni z naszego miasta, bo oto otworzono… punkt informacyjny Krajowego Rejestru Karnego!

Nareszcie miejscowi mogą na miejscu uzyskać potwierdzenie, że nigdy nie mieli przyjemności zostać klientami wydziału karnego sądu. W tym celu nie będą już musieli jeździć 240 km (trasa w obie strony) jak to miało miejsce dotychczas.

Z niewiadomych względów nikt postępu cywilizacyjnego nie świętował. Nie strzeliły korki (jeżeli nie liczyć korków z przeciążonej sieci elektrycznej), nie było uroczystego otwarcia, okolicznościowych przemówień ani też delegacji ze szkół i zakładów pracy. Nie było transparentów, nie było kwiatów. W siedzibie esądu punkt cichutko rozpoczął działanie, jakby jego start był straszną sromotą.

Dlaczego? Ach, dlaczego?

Czyżby przyczyną był wstyd spowodowany wcześniejszym zgubieniem rejestru? Przypomnijmy, że w czasie przygotowanej z iście grecką precyzją operacji podziału sądu, punkt informacyjny padł ofiarą bliżej nieznanych sprawców i po prostu sobie gdzieś zginął. Mimo pewnych nieśmiałych głosów odzywających się jeszcze w grudniu, jego brak został dostrzeżony dopiero w styczniu, kiedy to Sąd Okręgowy zrobił „och!”. I właściwie na tym poprzestał.

Potem naszym organizatorom potrzeba było ponad miesiąca, żeby w Lublinie punkt zorganizować. Dodajmy – punkt, który działał, miał pracowników i sprzęt. Tymczasem od wydania przez Ministra Sprawiedliwości rozporządzenia o jego utworzeniu do rozpoczęcia działania trzydzieści siedem dni. Co się przez ten czas działo – nikt nie wie.

Summa summarum wojewódzkie miasto nie miało punktu informacyjnego KRK przez równe 110 dni.

Stosunki panujące w naszym okręgu dają jednak gwarancję zachowania dobrych nastrojów. Jak zwykle – żadnej wpadki nie było. Za utrudnienia dla setek osób nikt nie odpowiada, bo przecież Biała Podlaska to ładne miasto i zwiedzić je trzeba. A że to 120 km w jedną stronę?

*
Serdecznie przepraszamy, że tekst publikujemy dopiero teraz – blokada konta ma swoje prawa 😉

Reklamy

Written by myrialejean

2011/05/11 at 8:37 am

Napisane w Uncategorized

Przypadkowa przerwa techniczna

leave a comment »

Tym razem wpis ściśle techniczny.

Wbrew oczekiwaniom i nadziejom nie porzuciliśmy naszego wiekopomnego dzieła 😉 Zostaliśmy zmuszeni do wakacji od pisania na skutek… tymczasowej blokady naszego bloga. Przez zupełny przypadek uruchomiono automatyczną blokadę na serwerach wordpress, kiedy to adres IP, którego użyliśmy zaczął zachowywać się podejrzanie względem hostującego nas serwisu. Po wyjaśnieniu sprawy (co sprowadzało się do pisania „to nie my!”) konto zostało odblokowane.

Dostaliśmy nauczkę, nie będziemy już więcej broić 😉

A na marginesie: zauważyliście, że wprawdzie (oficjalnie) z umową z Uzbekistanem wszystko jest w porządku, nie ma się czego czepiać, jak zwykle nie zrozumieliśmy intencji – tyle, że ze strony KSSiP w tajemniczych 😉 okolicznościach zniknęły wszystkie zdjęcia, na których nasi oficjele dumnie prężyli piersi obok śniadych Uzbeków?

Written by myrialejean

2011/05/06 at 10:19 am

Napisane w Uncategorized