Summum Ius Summa Iniuria

Lubelski sąd jakiego nie znacie

Cofając do przodu

11 komentarzy

Ponoć cudowną rzeczą w życiu jest móc poczuć zaskoczenie. Człowiek wtedy czuje, że żyje gdyż nie ma nic gorszego, niż stagnacja. Oczywiście osoby, które poczuły zaskoczenie, gdyż znalazły się w Świdniku (a miały zostać w Lublinie) mogą się nie zgodzić 😉

My poczuliśmy zaskoczenie ostatnimi wydarzeniami związanymi z szefostwem naszego sądu. Wyszło, że nasz blog jest medium wpływowym. W związku z tym planujemy rozpoczęcie publikacji artykułów sponsorowanych, myślimy też o wstawianiu reklam. Skoro pieniądze pchają się do ręki to czemu nie?

Okazuje się, że nic nie jest tak dobre dla kariery jak zostanie bohaterem naszego artykułu 🙂 W zamieszaniu które spowodowały publikacje nasze oraz lubelskiej Gazety Wyborczej (które jakiś niecny redaktor wrzuca co i rusz na główną stronę gazeta.pl) podniosły się głosy, aby prezesa SR w Lublinie odwołać.

Ponieważ nasze środowisko dba o dobre imię wymiaru sprawiedliwości i potrafi się samodzielnie oczyścić, wymyślono salomonowe rozwiązanie: degradacja przez awans.

Sędzia Tchórzewski nie będzie już prezesem SR w Lublinie. Jest to prawda. Choć zasadniczo jej połowa. Ale to jest ta lepsza połowa, która winna była przebić się do mediów. Druga część jest taka, iż prezes przestaje być prezesem, bo awansuje do Sądu Okręgowego.

W tym miejscu gratulacje należą się nam, autorom. To my przyspieszyliśmy karierę prezesa o dobre 3 lata. W normalnej sytuacji na stałą delegację mógłby on liczyć dopiero po normalnym zakończeniu kadencji. Tylko dzięki blogowi ze wszystkim się pospieszono.

Tutaj pojawiają się dwia pytania:

1) Czy w związku z powyższym możemy liczyć na dowody wdzięczności prezesa w postaci alkoholu i czekoladek (za kwiatki dziękujemy, nikt nie ma w domu królika)? Gdzie i kiedy moglibyśmy je odebrać?

2) Czy ktoś z czytelników bloga chciałby, abyśmy go obsmarowali na naszych łamach? Jak widać jesteśmy medium która daje kopa w karierze z siłą, która spowodowałaby załamanie nerwowe nawet Roberto Carlosa. A już na pewno atak paniki u Ikera Casillasa. Nie jest to nasz jedyny sukces.

Do góry idzie także Łukasz Obłoza, będący kolejnym bohaterem artykułów naszych i GW. Niewątpliwie będzie on ciekawym wiceprezesem. Jest to jedyna osoba w sądzie która najwyraźniej wyznaje zasadę kompletnego fuga mundi do poziomu graniczącego z autyzmem oraz, najprawdopodobniej, nie posługuje się komputerem.

Skąd takie wnioski?

W pierwszym artykule GW poświęconym SR w Lublinie przewodniczący IV Wydziału Karnego sędzia Ł. przyznał, że w ogóle nie wiedział kto przewodniczył komisji konkursowej w czasie, gdy jego brat dostawał pracę w sądzie. Oznacza to, iż sędzia w żaden znany analogowy sposób nie komunikuje się ze światem zewnętrznym. Ponadto nie jest w stanie uzyskać z sieci informacji, której znalezienie na stronie internetowej sądu zajmuje 3 kliknięcia.

Oczywiście sędzia jest sędzią, a więc nie możemy w ogóle zakładać, iż minąłby się z prawdą. Tertium non datur – wiceprezesem będzie analogowo – cyfrowa wersja kameduły. Podobno oddział gospodarczy już dostał polecenie wymontowania progu przy drzwiach przyszłego wiceprezesa. Ma to umożliwić bezstresową komunikację poprzez wsuwanie dokumentów pod zamkniętymi drzwiami, ograniczając do zera kontakt z jakimikolwiek przedstawicielami rodzaju ludzkiego. Podobno w planach jest też montaż drabinki za oknem, aby wiceprezes mógł nie stresować się wychodzeniem razem z resztą pracowników.

Jest jednak pytanie które nas dręczy – gdzie w takim razie awansuje rodzina Zwierzów?

***

Na poważnie: ciekawe jak sądzący się w dość elitarnej I Cywilnej SO w Lublinie zareagują na sędziego Tchórzewskiego? A podobno zależy nam na budowaniu szacunku dla wymiaru sprawiedliwości…

Reklamy

Written by myrialejean

2010/12/17 @ 8:21 pm

komentarzy 11

Subscribe to comments with RSS.

  1. Jestem przerażony tym co się dzieje w lubelskim sądownictwie. garstka ludzi zawłaszczyła całkowicie Sąd.To dla nich są awanse, przywileje , łatwiejsze sprawy a reszta won do roboty i morda w kubeł. Jeśli wyraziłeś jakiś zdanie krytyczne o istniejącym układzie to od razu : dywanik, pozornie neutralne pisemko o ,,anonimowości w sieci”, o tym, że zawsze się możecie ,,przenieść do Włodawy lub Chełma” a on, czyli Pan i Władca ,,może wam w tym pomóc”. Tchórzewski otoczył się siecią donosicieli . Wiedział kto chwali bloga, kto czyta z Gazetę Wyborczą (wiadomymi artykułami) i udostępnia ją innym i natychmiast reagował tj. wzywał na dywanik, dzwonił do Przewodniczących by taką osobę przywalano do ,,porządku”. Kiedyś zastanawiałem się dlaczego na Prezesa wołano ,,***********’ ale teraz to chyba byłoby pytanie retoryczne. A wracając do komentowanego artykułu…
    1) Przewodniczący komisji konkursowej Mariusz Tchórzewski – szykuje mu się awans do Sądu Okręgowego,
    2) Zastępca Przewodniczący komisji konkursowej Arturek Żuk – zostanie Prezesem w Świdniku,
    3) Łukaszek Obłoza – wiceprezesem w Świdniku, a jego żonka Monisia , ta która w strachu przed przenosinami do Świdnika ukryła się w e-sądzie na wieść o tym, że mężuś zostanie tam wiceprezesem już do tego Świdnika przenieść się chce . Wielu zastanawia się dlaczego Monisia nie jest jeszcze sędzią (a jedynie referendarzem) skoro ma tak wpływowego męża ? Odpowiedź jest prosta – bo nie ma jeszcze wymaganego stażu, ale spokojnie już wkrótce go uzyska. I jak sądzicie – kto zgarnie etat sędziowski w ,,uczciwym’’ konkursie do którego oprócz dziesiątek kandydatów przystąpi również pani referendarz Monika Obłoza ? Chciałbym się mylić…
    A wiecie co jest najgorsze ? W wypowiedziach Mariusza Tchórzewskiego (po ujawnieniu całej afery) nie było ani cienia skruchy tylko buta, arogancja i ….poczucie własnej bezkarności ! A potem sędziowie się dziwią , że mają takie niskie oceny w społeczeństwie, że rząd chce im założyć kaganiec w postaci ocen okresowych, że Minister chce przejąć pełnię władzy nad sądami.
    I ostatnie pytanie . Dlaczego na to wszystko przyzwala Prezes Sądu Okręgowego Wojtaszek . Temu pan też chyba czas się przyjrzeć. Najlepiej zawiadamiając programy typu Interwencja, Uwaga , Na celowniku (najlepiej przed wyborami parlamentarnymi aby wkurzyć PO, która jest wrażliwa na punkcie dobrego wizerunku). Pan Wojtaszek poleci wtedy ze stołka szybciej niż Tchórzewski. A jak to nie pomoże to trzeba będzie się zainteresować Panem Prezesem SA !!! DOŚĆ TEGO !!

    GILO

    2010/12/18 at 9:21 am

  2. I tacy ludzie są sędziami, wymierzają sprawiedliwość, szczycą się tzw. ,,nieskazitelnym charakterem” Rzygać mi się chce gdy o tym słyszę. Rozbawiło mie, gdy przeczytałem, iż Tchórzewski twierdzi, że nawet ,,nie był na blogu” 🙂 Ptaszki ćwierkaja, że próbował wykorzystać swoje znajomości w policji, prokuraturze i ABW by ustalić autorów. Jeśli to prawda to powinien beknąć za nadużycie władzy (cenzura się skończyła 20 lat temu Panie Prezesie) aa funkcjonariusze służb , jeśli dali się wciągnąć w prywatną wojnę pana Prezesa- powinni wylecieć z roboty ! ATSD to panu Prezesowi SO to należy się przyjrzeć zwłaszcza jak nadal będzie chronił Tchórzewskiego. MARIUSZ DO WŁODAWY !

    a.s.w.

    2010/12/18 at 11:18 am

  3. to co opisaliście doskonale ilustruje chorobę jaka toczy sądy – niektóre genetycznie predestynowane osoby niezależnie co by nie nie popsuły i w jakiej aferze nie uczestniczyły są skazane na sukces.
    Widać to obserwując losy waszego prezesa – synka innego prezesa, szychy SA. Ów pan będąc główną postacią wywołanego przez siebie skandalu nepotycznego, powszechnie krytykowany i opisany przez największe media w kraju, co otrzymuje jako podsumowanie tej afery… postępowanie dyscyplinarne? Zarzut prokuratorski? Zdjęcie z urzędu? NIEEE, natychmiastowy awans poza kolejką.
    No po prostu ręce opadają…

    jedna wielka patologia

    2010/12/18 at 9:48 pm

  4. Prezes Mariusz Tchórzewski to jawny dowód na tezę , iż władza silnie deprawuje, zwłaszcza wtedy, gdy dorwią się do niej jednostki mierne i zakompleksione. Mariusz, zanim został Prezesem, był całkiem fajnym Przewdoniczącym, jednakże po objęciu Prezesury zmienił się nie do poznania. Poczuł się Panem i Władcą Absolutnym. Uważał się za człowieka niezatapialnego, któremu nikt nic nie jest w stanie zrobić. Wszak był Prezesem największego Sądu Rejonowego w Polsce, to u niego utworzono jedyny w Polsce e-sąd, miał znajomości w ministerstwie – Czaja, Wałejko itp. Słowem – uważał , że wszystko mu wolno i że cokolwiek zrobi pozostanie bezkarny. Wiele osób zastanawia się o co ta cała afera ? Przecież przypadki nepotyzmu są wszędzie, także i w sądach. No właśnie…nie chodzi tu bezpośrednio o nepotyzm , ale o pewien styl sprawowania władzy. Mariusz czuł się tak pewnie, że gdy zdarzyła się okazja zatrudnić kilku znajomków to , zwyczajnie to zrobił , gwiżdząc na zasady przyzwoitości, rzteleności i uczciwości. Po pierwsze, sam stanął na czele komisji konkursowej, mimo , że w większości sądów Prezesi zazwyczaj delegują do tej czynności innych sędziów, ale co tam – Prezes największego Sądu w kraju widocznie ma dużo wolnego czasu i może przepytać 530 osób ;). Po wtóre, nawet niestarając się zachować nawet pozorów uczciwego konkursu wskazał, iż konkurs wygrali jego protegowani – dla nikogo nie było to zaskoczeniem, wszyscy śledząc listy ,,kandydatów’’ przed kolejnym etapem wiedzieliśmy kto przejdzie. Po trzecie, po tym wszystkim drwił i szydził z dziennikarzy, butnie odpowiadając , że nic nie wie o przykładach nepotyzmu w Sądzie Rejonowym w Lublinie ; człowiek , który w dość niejasnych okolicznościach zatrudnił także swojego syna w sądzie nic nie wie o nepotyźmie w nim panującym ;). Dlatego też , nie można się dziwić, że ludziom ,,otwierał się nóż w kieszeni’’ gdy słyszeli opinie wiceprezesa Sądu Okręgowego Rodzika, iż /cyt./ ,,ma pełne zaufanie do Prezesa Tchórzewskiego’’, oraz , że ,,Prezes Tchórzewski jest GWARANTEM rzetelnego przeprowadzenia konkursu’’.
    O tym jak Tchórzewski sprawował rządy już tu trochę było pisane ale i ja ciut przybliżę. Otoczył się zaufanymi ludźmi – kadrowa, Kierownik finansowy ,,słynna pani Zwierz’’ oraz garstką, szybko awansujących klakierów. Stworzył ponadto sieć donosicieli i szpicili co było łatwe , gdyż wiele osób ,,wygrywało’’ konkursy przez niego organizowane i miało wobec niego dług wdzięczności. Jakakolwiek próba krytki istniejącego ,,układu’’ zazwyczaj kończyła się tym co zwykle – pismem zastraszającym, dywanikiem, groźba zesłania do Sądów , gdzieś na krańcach lubelszczyzny.
    Przykłady ? Proszę bardzo:
    1) Kiedy zbliżała się godzina podziału Sądu wszyscy zastanawialiśmy się nad tym kto zostanie ,,zesłany’’ do Świdnika, czy będą jakieś uczciwe kryteria, czy też tak jak zwykle – ,,swoi’’ zostaną w Lublinie, a pozostali pójdą. Nie minęła godzina, a Prezes o tych ,,rozsiewanych plotkach’’ się dowiedział. Następnego dnia już wydał pisemne zarządzenie do Przewodniczących wskazując, iż osoby ,,zastanawiające się’’ widocznie mają za mało pracy a więc ,,trzeba im zwiększyć obowiązki’’, ,,skontrolować referaty’’ albo też zastanowić się ,,nad ich delegacją do odległych Sądów. Plotki ucichły.
    2) Kiedy w jednym z wydziałów ludzie zaczęli narzekać na bardzo ciężkie warunki pracy, czy też przekraczające ludzkie pojęcie normy Pan Prezes zareagował natychmiast. Oczywiście nie w sposób oczekiwany tj. poprawiając te warunki, ale wystosowywując, a jakże, stosowne pisemko, że ,,jak komuś rzeczywiście tak ciężko to zawsze może się przenieść do Sądu położonego na skraju lubelszczyzny’’ a on mu w tym ,,pomoże. Narzekania przycichły.
    3) Kiedy o konkursie zrobiło się głośno w prasie, a ludzie odważyli się tą prasę czytać, ba nawet komentować czy też pożyczać sobie wzajemnie, na reakcję Prezesa nie trzeba było długo czekać. Kilka telefonów do Przewodniczących, i gazetki z biurek poznikały, kilku osobom dano do zrozumienia, że Prezes o nich wie i ich obserwuje, więc jeśli jeszcze raz odważą się coś skomentować to ich kariera szybko się skończy. Efekt ? Ludzie bardziej uważają na to co i do kogo mówią i zastanawiają się kto jest szpiclem Prezesa. Jak to wpłynęło na atmosferę w pracy nie muszę nikomu mówić. Zastanawiające, że do dnia dzisiejszego Prezes nie ,,spłodził jeszcze w tej sprawie żadnego pisemka’’ ;).
    4) Kiedy powstal blog , Prezes spłodził kolejne pisemko polecające zapoznać się z załączonym do niego artykułem z Rzeczpospolitej traktujący o ,,anonimowości w sieci’’ a ścislej , że nikt nie jest w niej anonimowy, i że można ustalić każdego autora. O tym, że była to kolejna próba zastraszenia piszących na blogu i forum nikogo nie muszę chyba przekonywać. Pikanterii dodaje fakt, że pod tym artykułem była notka zakazująca komukolwiek i w jakikolwiek sposób rozpowszechniania tego artykułu tj, zakaz kopiowania, skanowania, rozpowszechniania itp. Ciekawe więc czy Pan Prezes miał zgodę Rzeczpospolitej na wykorzystanie jej artykułu czy też naruszyl prawo autorskie ? 
    5) Doszło to tego, że ludzie bali się chodzić po korytarzu np. do łazienki bo dla Pana Prezesa to był dowód na to, iż taka osoba ma za mało pracy skoro ma czas ,,chodzić po korytarzu’’.

    Po tym wszystkim zastanawiam się czy taki człowiek może być Prezesem Sądu Rejonowego ? Czy zasługuje on na to by zostać sędzią Sądu Okręgowego ? Czy w ogóle jest on godzien tego, by nosić togę sędziowską ?
    Moim zdaniem, Prezesi Sądu Okręgowego – Wojtaszek i Rodzik zakładają sobie stryczek na szyję chroniąc Tchórzewskiego. Nikt nie zaakceptuje tego by Tchórzewski był nadal Prezesem Sądu Rejonowego, ale i też nikt nie zaakceptuje jego awansu na sędziego SO. Mariusz, jeśli masz choć odrobinę przyzwoitości przenieś się do sądu ,,gdzieś na skraju lubelszczyzny’’, oczywiście Rejonowego, albo złóż urząd. A może delegacja do Ministerstwa i powrót po kilku latach jak sprawa przyschnie a ludzie zapomną ?

    wojownik

    2010/12/19 at 12:44 pm

  5. świetny blog, czyta was już chyba cały Lublin. Cóż…pan prezes i jego świta dzięki wam stała się teraz popularnym tematem żartów w środowisku, w końcu można powiedzieć prawdę.
    Gratuluje pomysłu i liczę na dalsze odcinki sądowej czarnej komedii.

    Uważam za skandal to co sędziowie wyczyniają w sądach, rażące nadużycia stanowiska, wykorzystywanie władzy publicznej do własnych potrzeb, brak poszanowania dla prawa i obywateli. Było to wyraźnie widać w przykładach jakie tu podawano. Niestety na oczyszczenie czekają kolejne sądowe stajnie Augiasza…

    as

    2010/12/22 at 10:31 pm

  6. Ehhh, sytuacja jak przed kilku laty w samorządzie adwokackim – ale zmienić sie to udało i jest bardziej normalnie. Robicie dobrą robotę – a inne sady też czekają na swojego bloga, więc może jakaś międzynarodówka?

    kirdan

    2010/12/23 at 9:57 am

    • WordPress pomieści wiele blogów 😉 W razie czego zobowiązujemy się podlinkować.

      Odnośnie odwołań to akurat musimy zmartwić, wybór ma inne uzasadnienie. Natchnęło nas pewne wideo w internecie. Szukaliśmy mało oczywistego nawiązania i akurat to się pojawiło w wyszukiwarce, a że oddawało charakter, było na odległym miejscu i dość lekkie „skojarzeniowo” – to zostało. Taka dosyć piętrowa konstrukcja na zasadzie „aluzja do aluzji do aluzji” 😉

      myrialejean

      2010/12/23 at 8:25 pm

      • Hmmm, wypowiedź pozostaje w niejakiej sprzeczności z działaniem moderatora na moim wpisie 🙂

        kirdan

        2011/01/12 at 9:06 am

  7. Fajnie, fajnie. Tępić tępotę i kumoterstwo!

    Mam tylko jedną małą uwagę do blogerów. Nie ma trzeciej drogi (ew. nie ma trzeciego wyjścia) to TERTIUM NON DATUR a nie tertio non datum. To szczegół, który pewnie nigoko już nie obchodzi, ale… Poza tym w pełni popieram autorów tekstu!

    laik

    2010/12/27 at 1:18 pm

  8. Dobrze, że piszecie. Nie dajcie się. Najgorsi są bowiem przestępcy w togach mający korzenie w WSI.

    Ryszard Milewski

    2011/01/11 at 10:40 pm

  9. Szkoda, że instytucja, która powinna być krystalicznie czysta pod względem moralnym wygląda tak jak opisujecie. Sytuacja jak za komuny albo prosto z rosyjskiej prowincji.

    szej hulud

    2011/02/22 at 10:39 am


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: