Summum Ius Summa Iniuria

Lubelski sąd jakiego nie znacie

Lud pyta, ruch oporu odpowiada ;)

10 Komentarzy

W ostatnich dniach nasz blog przeżył niewielkie oblężenie. Statystyki odwiedzin skoczyły o kilkaset procent. Zaroiło się od komentarzy a nasza skrzynka zapełniła się mailami. Ze względu na sposób działania kolektywu redakcyjnego nie jesteśmy w stanie odpisać na nie, jednakże nie chcielibyśmy zawieść piszących. Poniżej przedstawiamy subiektywny wybór pytań i odpowiedzi, jednocześnie zobowiązując się, że do reszty ustosunkujemy się w najbliższym czasie.

„Hej, strasznie podoba mi się wasz blog. Czy można się do was przyłączyć i przyjść na spotkanie?”

Niestety, ze względu na wagę poruszanej tematyki musimy zadbać o naszą prywatność. Zapraszanie nowych osób wczesniej czy później poskutkowałoby zbiorowym zaproszeniem (nas wszystkich) do gabinetu prezesa.

„Wiem kim jesteście”.

Trzy błędy w jednym zdaniu. To my wiemy kim jesteśmy, wiemy też kim ty jesteś (tak, widzimy IP komentatorów), natomiast ty na pewno nie wiesz kim my jesteśmy. Oczywiście możesz zgadywać aczkolwiek dołożyliśmy wszelkich starań aby nie udało się trafić.

„Jeżeli wyślę wam informacje czy możecie nie pisać, że dowiedzieliście się tego od czytelnika?”

Nie podajemy źródeł informacji, nie oznaczamy autorów, nie informujemy przy czyjej współpracy artykuł powstał.

„Czy publikujecie wszystkie komentarze?”

Nie. Komentarze są moderowane.

„Jakie komentarze nie trafiają do publiczności?”

Dwojakiego rodzaju.

Pierwsza kategoria to te, w których komentujący zażyczyli sobie, aby komentarz nie został opublikowany a tylko potraktowany jako wiadomość dla nas. Takie komentarze są kasowane zaraz po przeczytaniu.

Druga kategoria to komentarze zawierające obraźliwe uwagi wyrażone słowami obelżywymi a także komentarze o treści „Pan Jacek miał iść do Świdnika ale nie idzie więc musi mieć plecy”. Zapewne rozumiecie, że pomiędzy powyższym a „Syn sędzi Zofi Homy, Jacek pomimo braku aplikacji został asystentem w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Obecnie zajmuje się pielgrzymowaniem od wydziału do wydziału.” jest diametralna różnica. Dlatego też komentarze które mogą naruszać dobra osobiste będą kasowane.

„Dzień dobry, jestem z redakcji X, chciałbym się umówić na wywiad, pełna dyskrecja.”

Oczywiście, nie ma sprawy, prosimy o wysłanie pisemnej informacji odnośnie czasu i miejsca (dostosujemy się) na adres zamieszczony w odpowiedzi na ostatnie pytanie w niniejszym poście.

„Opisaliście mnie na blogu, chcę sprostowania.”

Zapraszamy, z pewnością opublikujemy.

„Jesteście bandą degeneratów i nieudaczników bez ambicji! Jak wam się tak sąd nie podoba to się zwolnijcie!”

Ależ nam praca w sądzie się bardzo podoba! Pensje, wbrew temu co woleliby myśleć niektórzy czytelnicy bloga, mamy raczej wysokie, praca jest spokojna, stabilna, da utrzymanie do samej śmierci i pozwala w spokoju wychowywać dzieci.
Aczkolwiek środowisko pracy powoduje, że rano jakoś ciężko patrzeć w lustro. Niby ślubowało się kierować zasadami godności i uczciwości a trzeba udawać że to nie bagno ale nowy, zielony dywan leży na korytarzu (metaforycznie mówiąc).

„Jak jesteście tacy uczciwi to podpiszcie się pod tym, co publikujecie”.

Fakt, że jesteśmy uczciwi nie jest równoznaczny z tym, że jesteśmy idiotami. Wiążemy z sądem plany na przyszłość a nie mamy wątpliwości, że gdybyśmy się ujawnili to dyscyplinarki mielibyśmy od razu.

„Wy *&^%^&**&&^^%” (cenzura redakcji)

My ciebie również *&^%^&**&&^^% 🙂

„Witam uprzejmie, chciałabym was pozwać. Czy mogę prosić o udostępnienie adresu?”.

Oczywiście, służymy:

Redakcja
Skrytka Pocztowa 13 i 3/4
UA-13300 Berdyczów

Reklamy

Written by myrialejean

2010/11/25 @ 8:17 am

Napisane w Uncategorized

Komentarzy 10

Subscribe to comments with RSS.

  1. Wkurzające są teksty typu ,,jak się nie podoba to możecie odejść z sądu”. Sąd to nie prywatny folwark Pana Prezesa, lecz jednostka państwowa i to on POWINIEN ODEJŚĆ jeśli nie potrafi zapewnić swoim pracownikom godnych warunków pracy albo dopuszcza się nadużyć. Drugim debilnym tekstem jest ten o ,,szacunku do sądu i Prezesa”. Ktoś kiedyś powiedział, że na szacunek to sobie trzeba zasłużyć a jeśli prawdą jest to co się pisze o Prezesie SR Lublin to on na żaden szacunek nie zasługuje i nie wymusi go grożbami. P.s. piszący komentarze też potrafią dbać o anonimowość , zmieniając IP 😉

    GLUTEK

    2010/11/25 at 4:46 pm

  2. Cytat: „Aczkolwiek środowisko pracy powoduje, że rano jakoś ciężko patrzeć w lustro. Niby ślubowało się kierować zasadami godności i uczciwości a trzeba udawać że to nie bagno ale nowy, zielony dywan leży na korytarzu (metaforycznie mówiąc)”

    Śmieszne, a raczej żałosne! Być może pracujemy w różnych miejscach, ale mi jakoś, ani ślubowanie, ani żadna inna okoliczność, nie przeszkadza kierować się zasadami!

    Trzeba robić swoje i – o ile to możliwe – nie zgadzać się na zachowania niewłaściwe, o których należy mówić i je piętnować! W sumie więc plus dla Państwa za ten blog.

    Z drugiej strony nie podoba mi się wygłaszanie komentarzy w stylu „wszyscy w sądzie biorą łapówki” oraz sąd = bagno. Ja osobiście tak nie uważam. Nie wierzę też, że wszyscy zostali tu zatrudnieni z uwagi na krewnych i znajomych. Tak proste, czy nawet wręcz prostackie uogólnianie pasuje raczej do komentarzy na Onecie, a nie do ludzi cokolwiek wykształconych.

    Skąd także wybiórczość w doborze tematów. Skoro posiadacie informację, że w jakimś wydziale „Ponad połowa osób zatrudnionych – sędziów, referendarzy, asystentów i sekretarzy – była czyjąś rodziną. Najczęściej kogoś sądu okręgowego, czasem apelacyjnego” to o tym trzeba napisać, bo tego z pewnością nie sposob uznać za rzecz przypadkową, w przeciwieństwie do zatrudnenia pojedynczego członka rodziny.

    Co do Państwa anonimowości to skoro jak podejrzewam dysponujecie Państwo stosowną wiedzą prawniczą, na poziomie przywoitego asystenta lub referendarza, to chyba zdajecie sobie sprawę, że jest ona zupełnie iluzoryczna i łatwa do obalenia. Co raz weszło do internetu zostaje tu na zawsze, a przynajmniej na wieki, także i Państwa ip.

    Pozdrawiam

    messer

    2010/11/25 at 8:39 pm

    • „Śmieszne, a raczej żałosne! Być może pracujemy w różnych miejscach, ale mi jakoś, ani ślubowanie, ani żadna inna okoliczność, nie przeszkadza kierować się zasadami!”

      Obawiamy się, że teza z którą usiłujesz polemizować nie została postawiona na tym blogu.

      Przy okazji to nam się wydawało, że jedną z zasad jest dbanie o autorytet urzędu, dobro sądu i wymiaru sprawiedliwości. Póki co dbanie oznacza pilnowanie, aby o wątpliwych etycznie zachowaniach wiedziało jak najmniej osób.

      „Trzeba robić swoje i – o ile to możliwe – nie zgadzać się na zachowania niewłaściwe, o których należy mówić i je piętnować!”

      Cóż, widzimy właśnie ten szeroki protest przeciwko „zachowaniom niewłaściwym”. Przypomnij jeszcze może ile osób zdecydowało się na zrobienie czegokolwiek w sprawach o których piszemy?

      Niby wiadomo, że trzeba a jakoś nikt robić tego nie zamierza. Może będziesz wierny swojej deklaracji i coś zrobisz?

      „Z drugiej strony nie podoba mi się wygłaszanie komentarzy w stylu „wszyscy w sądzie biorą łapówki” oraz sąd = bagno. Ja osobiście tak nie uważam. Nie wierzę też, że wszyscy zostali tu zatrudnieni z uwagi na krewnych i znajomych. Tak proste, czy nawet wręcz prostackie uogólnianie pasuje raczej do komentarzy na Onecie, a nie do ludzi cokolwiek wykształconych.”

      Skoro tak, to proponujemy abyś nie zniżał się do czegoś takiego. Bądź uprzejmy wskazać gdzie napisaliśmy, że wszyscy zatrudnieni w SR pracują ze względu na krewnych i znajomych oraz gdzie jest chociażby wspomnienie o łapówkach?

      „Skąd także wybiórczość w doborze tematów.”

      Ależ jaka wybiórczość? Na czym ona ma polegać? Że piszemy w formie notek zamiast wydać dzieło zbiorowe grubości komentarza Zolla?

      „Co do Państwa anonimowości to skoro jak podejrzewam dysponujecie Państwo stosowną wiedzą prawniczą”

      chyba raczej techniczną?

      „na poziomie przywoitego asystenta lub referendarza,”

      Rozumiemy, że sędziowie czy sekretarze są już zbyt głupi na posiadanie takiej wiedzy? 😉

      „to chyba zdajecie sobie sprawę, że jest ona zupełnie iluzoryczna i łatwa do obalenia.”

      Cóż, wychodzimy z założenia, że informatycy policyjni zbyt zajęci są udawaniem likwidowania witryny Red Watch (obecnie o tu: http://www.redwatch.info/sites/redwatch.htm ), więc nie będą mieli czasu dla kompletnie legalnego bloga.

      Spójrzymy na to z innej strony: skoro w sądzie wszystko jest w porządku to przecież pisanie o tym, że jest w porządku też chyba jest w porządku? 😉

      myrialejean

      2010/11/25 at 11:41 pm

  3. Witam

    Wybiórczość tematu, czy też przedmiotu, widoczna nawet w odpowiedzi!

    Zacytowano jedynie pierwsze zdanie: „Skąd także wybiórczość w doborze tematów”.

    Pominięto jednak wskazany następnie wprost przykład wybiórczości, który przytoczę jeszcze raz:
    „Skoro posiadacie informację, że w jakimś wydziale „Ponad połowa osób zatrudnionych – sędziów, referendarzy, asystentów i sekretarzy – była czyjąś rodziną. Najczęściej kogoś sądu okręgowego, czasem apelacyjnego” to o tym trzeba napisać, bo tego z pewnością nie sposob uznać za rzecz przypadkową, w przeciwieństwie do zatrudnenia pojedynczego członka rodziny.”.

    Co do tego czy sędziowie są „zbyt głupi” na prowadzenie bloga to oczywiście zdecydowana większość na pewno nie. Po prostu znając to środowisko nie podejrzewam ich aż o taki nadmiar wolnego czasu”.
    Co do sekretarzy – im również nie odmawiam wiedzy – po prostu nie wydaje mi się ażeby byli oni, aż tak zadowoleni ze swoich zarobków, lub też żeby aż tak angażowali się w obronę referendarzy czy asystentów. Nie generalizując wydaje mi się wręcz, że pracownicy sekretariatów zbytniej miłości do referndarzy i asystentów nie wykazują. W sumie jest jeszcze kilka szczegółów, które wskazywałyby na asystenta lub referendarza, jako autora niniejszych treści.

    Co do rodzaju wiedzy. Nie chodzi mi w żadnym wypadku o wiedzę techniczną, lecz prawniczą, która przy pewnym wysiłku pozwoliłaby zaprząc np policję, czy prokuraturę, do wykonania za niego „technicznej” części pracy związanej z ustaleniem adresów ip itp. Tak przecież robi każdy szanujący się procesownik, czy też rozwodzący się małżonek!

    Z drugiej strony myślę, że przedstawiane treści co najwyżej mogą się zakwalifikować na proces o ochronę dóbr osobistych, lub prywtany akt oskarżenia, a więc ryzyka wkroczenia do akcji policji jest minimalne.

    Pozdrawiam

    alnego pj wiedzy sędziówRozumiemy, że sędziowie czy sekretarze są już zbyt głupi na posiadanie takiej wiedzy?

    messer

    2010/11/29 at 12:04 am

  4. znakomity blog, popieram całym sercem i życzę Wam sukcesów oraz dużego rozgłosu w mediach.

    anna

    2010/12/01 at 1:11 pm

  5. Witam. Też podejrzewam kto może być inicjatorem samego pomysłu. Cóż, ludzi z chęcią zrobienia z sytuacją zdawałoby się beznadziejną w naszym wymiarze sprawiedliwości nie ma wiele.
    Brawo za odwagę głoszenia rzeczy oczywistych, lecz oczywistych dla wszystkich związanych z wymiarem sprawiedliwości.
    Popieram, ale zachęcam też – dajcie sobie spokój z tą instytucją. Może jestem pesymistą, ale nie widzę szansy żeby coś się mogło w tym temacie zmienić. Idźcie na swoje – sami wiecie o co chodzi.

    hmm

    2010/12/08 at 1:12 pm

    • Odejście na swoje raczej nie ma sensu chociażby ze względów czysto finansowych. Wiązałoby się to na początek z bardzo dużą stratą i długim okresem jaki upłynąłby do momentu kiedy osiągalibyśmy dochody porównywalne z obecnymi.

      Kwestią ważniejszą jest, iż świadomie wybraliśmy pracę w sądzie i z nim wiążemy naszą przyszłość zawodową. Nie każdy prawnik po aplikacji będzie dobrym adwokatem. A zresztą jak wygląda sytuacja na rynku lubelskim – raczej wiadomo.

      myrialejean

      2010/12/14 at 10:33 pm

  6. Witam Państwa. Mój adres proszę ukryć. Nazwisko nie. W poprzedniej kadencji byłem Przewodniczącym Rady Ławniczej w Sądzie Rejonowym w Lublinie. Znam szambo, o którym piszecie. Wiem o przestępczych powiązaniach. Ten układ mnie niszczy od kilku lat. Proponuje spotkanie. Mój nr 788303657.

    Ryszard Milewski

    2010/12/09 at 12:07 am

  7. brawo!! taka postawa zasluguje na medal, moim zdaniem! blog polecilem juz wszystkim znajomym, ktorzy rownie wiele mogliby opowiedziec o pro-rodzinnej polityce kadrowej a wrecz zlodziejstwie u siebie w pracy… dla wyjasnienia – urzedach miejskich / powiatowych… wlos sie jezy!! mam nadzieje, ze beda jakies wymierne efekty a zacheceni pojda Waszym przykladem!

    gratuluje!

    arkikadiusz

    2010/12/11 at 8:25 pm

  8. O dziwo, kod Berdyczowa jest prawidłowy 🙂 Wprawdzie co do skrytki mam wątpliwości :))

    eNter

    2010/12/11 at 10:04 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: