Summum Ius Summa Iniuria

Lubelski sąd jakiego nie znacie

A ostatni będą pierwszymi…

7 komentarzy

Niewątpliwie lubelskie sądownictwo jest krainą wielkich możliwości. Każdy, niezależnie od uzdolnień, może zrobić w nim karierę. Oczywiście pod pewnymi warunkami. Po prawie roku od rozpoczęcia zakończono wreszcie konkursy i obsadzono stanowiska sędziowskie nowymi kandydatami.

Nie obyło się bez zaskoczeń. Jajkiem niespodzianką jesiennej edycji głosowań KRS okazała się Małgorzata Anna Franczak. Lubelska referendarz otrzymała etat w Radzyniu Podlaskim, czyli wiśence na torcie ostatnich konkursów. Zdarzenie to było zaskakujące o tyle, że Małgorzata A. Franczak na zgromadzeniu SO w Lublinie poległa bardziej niż polska reprezentacja piłkarska na ostatnim mundialu.

Sytuacja ta prowadzi do ciekawych wniosków. Pani Franczak była bowiem jedyną osobą, co do której decyzja KRS różniła się tak diametralnie od decyzji zgromadzenia. W pozostałych wypadkach, co do zasady KRS zgodził się z zapadłą decyzją. Oznaczałoby to, że zgromadzenie do spółki z wizytatorami nie są bandą partaczy, jednakowoż z dziwnych powodów w stosunku do tej jednej osoby doszło do straszliwej pomyłki. Co ciekawe, pomyłki takiej nie stwierdzono w stosunku do osób które na głosowaniu zgromadzenia wypadły lepiej (choć nie na pozycjach czołowych) niż (obecna) SSR Franczak.

Nie wiadomo także jak KRS doszedł do wniosku, że osoba która była średnim referendarzem (jak wynikałoby z głosowania) przez akt mianowania na sędziego nagle stanie się kompetentna. Czyżby więc doszło do pierwszego na świecie przypadku zbiorowej niepoczytalności? Masowe, krótkotrwałe zatrucie? Zamach gazowy udaremniony szybkim wietrzeniem?

Osobom którym mózg właśnie próbuje się zagotować przy próbie zrozumienia sytuacji spieszymy przynieść ulgę. W tym miejscu pozdrawiamy mamę kandydatki, Sędzię Sądu Okręgowego w Lublinie, obecnie na delegacji w Ministerstwie Sprawiedliwości. Gratulujemy udanej latorośli 🙂

Od razu uściślamy, że broń Boże nie sugerujemy jakiegokolwiek związku pomiędzy stanowiskiem mamy a awansem córki. Ktokolwiek chciałby tak zrozumieć naszą wypowiedź jest podłą świnią która nigdy nie zrozumie, że predyspozycje do pewnych zawodów wysysa się z mlekiem matki 😉

Łyżeczką dźiegciu w tej beczce miodu jest jednak myśl, że aby to stanowisko mogła objąć pani Frańczak z konkursu trzeba było wypchnąć naprawdę zdolną i kompetentną osobę. A potem sędzia Dąbrowski znowu będzie narzekał, że przychodzący do sądownictwa reprezentują niski poziom…

Reklamy

Written by myrialejean

2010/11/21 @ 7:52 pm

Napisane w w rodzinie

komentarzy 7

Subscribe to comments with RSS.

  1. Macie rację. Oby tak dalej. Trzymam kciuki.

    cin

    2010/11/22 at 6:56 pm

  2. Niestety, przykładów nepotyzmu i kolesiostwa w lubelskim sądzie jest wiele o czym świadczy chociażby niedawny artykuł w gazecie wyborczej. Nas w KRS-ie zbulwersowała afera z panem ***** i przenosinami do Świdnika. Miał być przenoszony cały wydział, ze wszystkimi pracownikami. Wielu osobom to nie odpowiadalo bo wiązało to się z koniecznością uciążliwych dojazdów, z reorganizacją życia osobistego, ale jak mus to mus, jak wszyscy to wszyscy. Prezes apelował o zrozumienie sytuacji, o poświęcenie się dla instytucji w której pracujemy , że nie zostanie nam to zapomniane, że idziemy wszyscy bez wyjątków. Cóż było robić, pogodziliśmy się z losem i nagle, okazuje się, że są ,,równi i równiejści”…(…) Podobno, podobnie chamski numer zrobiono z jedną panią referendarz, żoną pewnego sędziego (tego samego, którego brat ,,wygrał” niedawno konkurs na urzędnika), którą także przeniesiono do innego wydziału by ją ochronić przez przenosinami do Świdnika. A tak swoją drogą to cieszę się, że za jakiś miesiąc będziemy pracować w nowym sądzie Lublin-Wschód bo mam już dosyć Tchórzewskiego, Zwierzowej itp i Mariuszek będzie mógł nam skoczyć

    KRS PAMIĘTA ****

    2010/11/22 at 6:57 pm

  3. Mierni i zawistni asystenci sądów, referendarze nie znający przepisów. Żałujcie, że nie macie takiej matki jak sędzia Małgorzata Franczak, która wyssała z mlekiem matki inteligencje, a wy tylko sączycie wyssany jad z waszych miernych domowników.

    mimoza

    2010/11/24 at 6:08 pm

  4. wspomniana wyżej sędzia Franczak jeżeli ma choć odrobinkę honoru i uczciwości powinna zrzec się urzędu. Zarówno matka jak i córka.

    Stanowisko sędziego załatwiła mi mama – no kpina po prostu… Jak takie osoby mogą sprawować takie stanowiska?
    Jaki autorytet wśród ludzi ma mieć taka „sędzia” jeśli sama zaczyna swoją karierę od przekrętów?

    arto

    2010/12/01 at 11:00 pm

  5. Tak się składa, że miałem okazję (bo nie powiem, że przyjemność) widzieć panią Franczak przy pracy, gdy jeszcze była refem. Wiem, że większość ludzi z natury jest leniwa, ale wszystko ma swe granice – a przynajmniej powinno.

    Pozdro dla blogerów 🙂

    twojkolega

    2010/12/03 at 4:23 pm

  6. ciekawym tematem jest utworzenie sądu dla konkretnych osób. są sądy, gdzie jest więcej funkcyjnych niż orzekających…

    amaro

    2010/12/03 at 10:14 pm

  7. rozgoryczonych informuje, iż są takie miejsca, gdzie kwalifikacje kandytata są decydujące. Myślę, że mogłaby to potwierdzić nowa Pani sędzia w mieście żaboli.

    obcy

    2010/12/12 at 10:38 am


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: