Summum Ius Summa Iniuria

Lubelski sąd jakiego nie znacie

Ktoś pił z mojego kubeczka czyli o Zwierzach słów kilka.

19 Komentarzy

Pomyliliśmy się. Czym prędzej publikujemy więc sprostowanie, bo i wypadlibyśmy niewiarygodnie i by chcieli nas może jeszcze pozwać?

Sypiemy więc głowy popiołem i publicznie oświadczamy, że Zwierz Zbigniew nie jest dzieckiem pani Zwierzowej. Przepraszamy też za podejrzewanie jej o okrucieństwo nazewnicze.

Pan Zwierz Zbigniew, punktów 33, jest mężem naszej kochanej kierownik finansowej.

Na wasze usta cisną się zapewne dwa pytania.

Czy przeszedł on trzeci etap? Odpowiadamy: tak, zwycięsko przebrnął drugi etap i pokonawszy konkurencję zasilił on szeregi pracowników Sądu Rejonowego w Lublinie (którego kierownikiem, jeszcze raz powtórzmy, jest jego osobista żona). Oczywiście pokonawszy konkurencję uczciwie.

(w tym miejscu przerwaliśmy pisanie i po wytarzaniu się ze śmiechu jak hieny po kilku minutach podjęliśmy je dalej)

Drugim pytaniem jest zapewne: a co z opisywanem synem pani Zwierzowej? Odpowiadamy: również pracuje w SR w Lublinie.

Przyznajemy, iż na początku do głowy nam nie przyszło, iż można w takim tempie upychać członków swojej rodziny w sądzie. Dlatego też kojarząc młodego Zwierza jako zatrudnionego poza konkursem błędnie uznaliśmy, iż po prostu próbuje się on „ulegalnić”. Nic bardziej mylnego. Latorośl pracuje już sobie spokojnie, konkurs zaś pozwolił na wciągnięcie na pokład kolejnego członka rodziny.

Mamy więc teraz w sądzie Mamę Zwierza, Tatę Zwierza i Synka Zwierza. Oczywiście Mamie Zwierzowej doradzamy nie zatrzymywać się. Fajnie byłoby doczekać się jeszcze Wnuka Zwierza albo np. Synowej Zwierzyny. Oczywiście wszyscy na rozmowie wypadną kwitnąco – w końcu prezes Tchórzewski jako szef komisji nie widzi nic złego w tym, że sam jest kolegą Mamy Zwierza zaś pozostałą część komisji stanowią jego i jej podwładni. Daje to możliwość obiektywnego i klarownego doboru kadr.

Cóż, jak mawiali na studiach, clara non sunt interpretanda.

Reklamy

Written by myrialejean

2010/11/18 @ 9:49 pm

Komentarzy 19

Subscribe to comments with RSS.

  1. Czepiliście się Zwierzów …:) A co z synem prezesa Tchórzewskiego, ktory to też, kilka miesięcy temu, znalazł zatrudnienie w lubelskim sądzie i to w dość tajemniczych okolicznościach ?

    fircyk

    2010/11/22 at 3:45 pm

    • hehe dobre…cóż za dziwny zbieg okoliczności, prawda???;P Co do listy rezerwowej , ciekawe jak szybko pan Juśkiewicz i pani Anulewicz znajdą zatrudnienie ? (zbieżność nazwisk jak zwykle przypadkowa;)

      s**l**a

      2010/11/22 at 4:20 pm

      • W pełni rozumiem sytuacje i Państwa obiekcje co do rekrutacji. Prosiłbym jednak o nie wyciąganie zbyt daleko idących wniosków, a przynajmniej podawanie obiektywnych informacji. W przypadku mojej żony, Pani Anulewicz to należałoby podać fakt, że znajduje się na liście rezerwowej na siedemdziesiątym trzecim miejscu co nie pasuje zbyt do teorii spiskowej przez Pana/ią „s**l**a” proponowanej. Co zaś do ewentualności znalezienia zatrudnienia w przyszłości to może należałoby poczekać do przyszłości; jak widzę jednak moje nazwisko może stać się dla mojej żony przekleństwem bo pomocne nigdy nie było. O jakości rekrutacji nie będę się wypowiadał z podobnych powodów dla których Państwo występujecie pod anonimowymi „nickami”.

        Patryk_Anulewicz

        2010/11/25 at 6:48 pm

      • Panu Patrykowi mogę tylko powiedzieć, że te spekulacje, że znajdzie zatrudnienie szybciej niż inni z listy rezerwowej wynikają stad, że tak już to w sądzie naszym do tej pory bywało, że ci „z nazwiskami” te etaty dostawali. Wiedza jest oparta na kilkuletniej obserwacji ( bo dopiero od kilku lat są konkursy) tego jacy ludzie etaty otrzymują. Będziemy na pewno bacznie się przyglądać, czy osoby, które były przed Panem na liście, przed Panem również etat otrzymają. Ponad 20-letnie doświadczenie pracy w tym zakładzie takiej „spostrzegawczości” uczy;)

        taplab

        2010/12/05 at 3:31 pm

  2. Postaramy się pisać szerzej, Zwierze 😉 akurat pojawiły się „na tapecie” przy okazji konkursu.

    Aczkolwiek możesz ulżyć naszej pracy i napisać jak sprawa syna Pana Prezesa wygląda 🙂

    myrialejean

    2010/11/22 at 4:21 pm

  3. Autorze/autorko/autorzy bloga! Nareszcie! Dziękuję za ten blog. Okazuje się, że sa jeszcze w tym grajdole ludzie sensownie myślący i potrafiący wyciagać wnioski. Chylę czoło!

    Blacky

    2010/11/22 at 4:52 pm

  4. Jako sędzia pracujący w lubelskim sądzie z przerażeniem patrzę na to co się dzieje. Prawdą jest, że zatrudniane są niemalże całe ,,klany rodzinne”, często osoby przypadkowe, które nigdy w sądzie znaleźć się nie powinny. Dużym problemem jest ,,nietykalność” takich osób – no bo jak tu zwrócić uwagę sekretarce/rzowi córce/synowi Prezesa, Sędziego SO , że źle pracuje ? Co postronni ludzie sobie pomyślą czytając artykuły w gazecie lubelskiej, w kurierze ? Tłumaczenia Prezesa są żenujące i poniżej jakiejkolwiek godności. Jak osoba, która dopuszcza do takich sytuacji może sprawować wymiar sprawiedliwości, być sędzią ? Moim zdaniem nie ma do tego moralnego prawa. Wstydzę się, że w moim sądzie dzieją się takie rzeczy ….Myślę, że Pan Prezes powinien , jeśli ma choć odrobinę przyzwoitości, rozważyć dymisję…

    sędzia

    2010/11/23 at 6:35 pm

    • A smutne jest to, że za niedociągnięcia takiej osoby odpowiada „łańcuchowy”. Nie dość, że trzeba łapać wszelkie błędy i pilnować w każdej sekundzie to jeszcze na gruncie prywatnym słuchać od znajomych jaki w sądach jest nepotyzm…

      Swoją drogą znamienne jest to, że można osądzić gangstera który zna naszą twarz i wie jak się nazywamy – i nic się nam nie stanie nawet jak pójdzie za kratki. A gdybyśmy podpisali się z imion i nazwisk pod tym blogiem – to już długo byśmy nie posądzili.

      myrialejean

      2010/11/24 at 8:37 pm

  5. Tłumaczenie w gazecie, że jest bezrobocie i dlatego przyjmuje się dzieci czy rodziny prominentów pracujących w firmie, jest żenujące. Powszechnie na świecie jest przyjęte, że w firmach nie zatrudnia się rodzin, tym bardziej, że jedno może być przełożonym drugiego lub pracownikiem wyższym rangą. Jest to zwyczajnie niemoralne. Niby jesteśmy w Europie, a standardy z głębokiego PRL-u…i na dodatek obraża się inteligencję pozostałych pracujacych w sądzie. To, że do tej pory nikt nie poruszał na forum problemu nepotyzmu nie oznacza, że nikt z pracowników zatrudnionych „na stanowiskach poniżej oczekiwań” nie dostrzega problemu…Tłumaczenia, że komisja rekrutacyjna nie wie, z kim rozmawia, bo jest ustawa o ochronie danych osobowych, nie skomentuję…(czyżby aplikacje leżące na stole były anonimowe?)

    s**l**a

    2010/11/24 at 4:30 pm

  6. Czepiliście się Zwierzowej, przypomnijcie sobie jak było za głównej księgowej Marii Szpak gdzie nie było na nic pieniędzy, nagrody były przydzielane przez SO z nędznych środków jakie były kapnięte do SR. Weźcie się do pracy a nie pisania paszkwili jako sędzia SR wstydzę się jak sądzę za swoich urzędników jak i asystentów którzy nie znając przepisów zachowują się jak hieny cmentarne.

    klakier

    2010/11/24 at 6:01 pm

    • …a w którym miejscu akurat o rodzinie Zwierzów ów bloger/blogerzy napisał/li nieprawdę?

      s**l**a

      2010/11/24 at 10:17 pm

    • Z całym szacunkiem, ale jako urzędnikowi sądowemu zdarza mi się poprawiać błędy po sędziach. Nie dyskutujmy więc tutaj o znajomości przepisów przez urzędników i asystentów. Znam sędziego, który przed podjęciem każdej decyzji pyta się asystenta co ma zroić(sic!)

      Blacky

      2010/11/25 at 5:21 pm

  7. niedaleko pada jabłko od jabłoni- teraz więc przykład Zamoscia- oto jak rozdawane są etaty sędziowskie- w poniedziałek było Zgromadzenie Ogólne- w spreawie wakatów na 4 stanowiska sędziowskie- startowała m.in. referendarz żona sędziego SO, sędzia ten oczywiście brał udział w Zgromadzeniu (tu nie działa zasada iudex suspectus), od rana jakieś dziwne narady sędziów z wydz, Cywilnego, efekt odpadaja osoby dobre merytoryczne, a kto jest w czołówce zgadnijcie, po prostu szkoda słów

    wilkołak

    2010/11/25 at 10:02 am

  8. @klakier
    „wstydzę się jak sądzę za swoich urzędników”
    Sorry, ale od kiedy to urzędnicy sądu są „Twoimi” urzędnikami? Twoi to mogą być pracownicy jak prywatne przedsiębiorstwo założysz. Urzędnicy są państwowi.

    „Weźcie się do pracy a nie pisania paszkwili ”
    Polecam zrobić to samo, wziąć się do pracy, zamiast pisać posty na forum.

    twojkolega

    2010/12/03 at 4:34 pm

  9. Nareszcie jest miejsce na informacje prawdziwe!Zamiast tłumić w sobie złość i poczucie bezradności, można napisać i odreagować.Kłaniam się nisko inicjatorom bloga.
    Szkoda, ze dopiero się o nim dowiedziałam.Ciemna strona sprawiedliwości lubelskiej jest duża, za duża. Piszmy o tym co niegodne, niemoralne, nieetyczne.Wiele osób to czyta.

    efka

    2010/12/11 at 6:32 pm

  10. Gratuluję pomysłu, odwagi i przede wszystkim chęci „kopania się z koniem”.

    PS: jeśli potrzebujecie publiczności, jest taki portal wykop.pl – dość popularny, dodaje się tam linki do ciekawych stron. Jak strona przebija się na główną, zwykle temat podchwytują media tradycyjne – może by tam się zareklamować.

    nikt

    2010/12/11 at 9:17 pm

  11. Dodam jeszcze swój smaczek do artykułu z Wyborczej. Do pracy w sekretariacie (nie wiadomo co prawda w jakim) nie dostała się osoba posiadająca już staż urzędniczy w sądzie zakończony pomyślnym egzaminem, co jest jednoznaczne z nominacją na urzędnika, ale niestety bez żadnych odpowiednich znajomości. No cóż jak to się mówi takie jest życie, tylko co z hasłami typu „wykwalifikowani urzędnicy”.

    Pozdrawiam wszystkich autorów. Blog bardzo pokrzepiający, niestety zdaje się, że nie spowoduje drastycznych zmian w zachowaniu tak zwanych elit społecznych.

    "urzędnik"

    2010/12/16 at 11:21 pm

  12. Pokamedulski klasztor „Pustelnia Złotego Lasu” w Rytwianach woj. Świętokrzyskie ok. 60 sędziów 7 czerwca 2003 roku uczestniczyło we mszy, której przewodniczył abp. Andrzej Dz., koncelebrowali: duszpasterz prawników ks.Jacek St. oraz ks. Wiesław K. Podstawowa metodą formacji sędziów, prokuratorów i radców prawnych są organizowane spotkania połączone z mszą i wykładem, rekolekcje wielkopostne, imprezy opłatkowe z udziałem ordynariusza oraz pielgrzymki, zwłaszcza ogólnopolskie na Jasną Górę, odbywane tradycyjnie 1-szego października. Podobne imprezy dla sędziów odbywają się w innych diecezjach. Za najważniejsze z nowych wyzwań uznano; aktywizację działań na rzecz uregulowania życia sakralnego prawników i ich rodzin. Imprezy gromadzą zwykle 60-70 osób, które wysłuchują instrukcji pasterza[y].
    Reasumując: Sądownictwo w Polsce nie jest gwarancją neutralności światopoglądowej.Z posługi korzysta ponad 50% polskich prawników.[Źródło-19-02- 2007 r.ks.ppł.kapelan Jerzy O. po zakończeniu dorocznej narady aktywu kościelnego]. Do refleksji! Ave.

    Zbigniew

    2011/01/11 at 12:15 pm

  13. dlaczego jeżeli podam lin do tej strony to admini zawsze skreśla mnie z forum /// ??? może ktoś wie Podaje ten link przy art. dot. lubelskiego sądownictwa

    acer25

    2011/03/21 at 10:42 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: