Summum Ius Summa Iniuria

Lubelski sąd jakiego nie znacie

Coś optymistycznego

2 Komentarze

Pomyśleliśmy, że nie możemy być fatalistami. Że nie możemy tylko narzekać. Bo przecież w życiu ważne są pozytywne wartości.

Dlatego postanowiliśmy przygotować miły wpis. A cóż może być milszego niż radość z czyjegoś sukcesu?

Otóż chcielibyśmy złożyć gratulacje Kierownikowi Finansowemu Sądu Rejonowego w Lublinie – pani Wiesławie Zwierz.

Pani Kierownik, osoba druga po prezesie (a trzecia po Bogu) w sądzie, z pewnością musi być dumna z faktu, iż jest rodzony syn Zdzisław zakwalifikował się do trzeciego etapu konkursu na pracownika Sądu Rejonowego w Lublinie. Jak donosi BIP sądu, syn Zdzisław został zaproszony na spotkanie z komisją, której przewodniczy sam prezes Mariusz Tchórzewski na 10.30 w ostatni czwartek.

Niestety, nie wiemy o czym Mariusz ze Zdzisławem rozmawiali. Wiewiórki mieszkające na dachu sądu twierdzą, iż była mowa o ciężkiej doli syna Zdzisława, który do niedawna pracował w sądzie na zlecenie, zatrudniony poza jakimkolwiek konkursem.

Oczywiście trzymamy kciuki za syna Zdzisława, który (zapewne w tajemnicy przed Mamą) zdobył 9 na 10 możliwych punktów, dzięki czemu uplasował się w niewątpliwej czołówce pośród 412 osób które znalazły się w 2 etapie konkursu. Nie mamy wątpliwości, iż osoba, która dzięki swojej wiedzy, doświadczeniu i potencjałowi została już i tak wkręcona do sądu na zlecenie, z pewnością poradzi sobie śpiewająco podczas rozmowy z Mariuszem.

Niestety, sielankową atmosferę zepsuło jedno z nas. Zaczęło się dopytywać i marudzić, że skoro młody Zdzisław jest tak świetnym specjalistą który kosi konkurencję jak zboże, to czy mając do wyboru wszystkie możliwe miejsca pracy w Lublinie musiał wystartować akurat do firmy w której za sznurki pociąga jego Mama?

Złośliwą istotę zakneblowaliśmy i zamknęliśmy za karę w naszej konspiracyjnej piwnicy. Taka osoba nie zrozumie, że Mama z pewnością nie pomagała synowi w żaden sposób. I mamy na to dowód.

Bo czy kochająca matka byłaby na tyle podła, że w dzisiejszych czasach nazwałaby dziecko Zbigniew?

Reklamy

Written by myrialejean

2010/11/07 @ 9:04 pm

Komentarze 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. E tam, takie sensacje można mnożyć. W jednym z poprzednich konkursów dziewczę przeszło do 3 etapu, po czym dostało etat. Problem w tym, że nie brało owo dziewczę udziału w pierwszych dwóch etapach. Można? Można.

    abi

    2010/11/19 at 6:41 pm

    • …bo w przyrodzie są dwa uda, albo się uda, albo się nie uda;)

      s**l**a

      2010/11/22 at 4:26 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: